• Wpisów:275
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:14
  • Licznik odwiedzin:4 277 / 1453 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jeżeli szczęście jeszcze do Ciebie nie przyszło. To znaczy, że jest duże i idzie małymi krokami.
 

 
Dlaczego ludziom w życiu brakuje szczęścia, radości, miłości... A łez nigdy nie zabraknie?
 

 
- On się dla ciebie nie zmieni.
- Wiem o tym.
- To dlaczego nadal w to brniesz?
- Pokochałam go takim jakim jest. Dla mnie nie musi się zmieniać.
 

 
Zanim coś powiesz, posłuchaj...
Zanim skrytykujesz, poczekaj...
Zanim się pomodlisz, wybacz...
Zanim coś napiszesz, pomyśl...
Zanim zrezygnujesz, spróbuj...
 

 
Potrzebuję miłości i uczuć prawdziwych, ale wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby.
 

 
i możemy się kłócić, wyzywać, obrażać, byleby tylko był. bo mając Jego, czuję, że mam wszystko.
 

 
- Co robisz?
- Wypisuję Ci list gratulacyjny.
- Jaki list?
- Z serdecznymi gratulacjami za zajęcie pierwszego miejsca w moim sercu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uwielbiam Twoje dźwięczne milczenie, a jeszcze bardziej Twoje słowa.
 

 
Zaufanie budują nie słowa, ale spełnione obietnice.
 

 
-Co robisz?
-Szukam szczęścia.
-W lodówce?!
-No gdzieś kurwa musi być.
 

 
-co się stało, że napisałeś?
- przypomniałem sobie, że Cię kocham.
 

 
Przeprosić można kogoś, kogo się potrąciło na ulicy, a nie kogoś, kogo się miało w dupie przez kilka miesięcy.
 

 
Czasem kiedy czujesz że,już nie możesz, nie poddawaj się jak inni,tylko walcz. Przecież zawsze może być jeszcze gorzej.
 

 
Im bardziej nam na czymś zależy, tym większa jest szansa by wszystko się spierdoliło.
 

 
Sztuką nie jest zapomnieć i odejść, sztuką jest przebaczyć i żyć obok tego, który potrafił Cię zranić.
 

 
Wiesz, że TĘSKNIE, prawda?!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
''To boli kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie i trudno tak musiało być,
nie mam złudzeń, nie mam pretensji, nie czuję nienawiści,
wszystkiego najlepszego, obcy jest mi smak zawiści''
 

 
Pamiętam jak :
Całowałeś mokre od płaczu policzki, patrzyłeś w zapuchnięte, czerwone oczy,
gładziłeś po nieułożonych włosach..
i powtarzałeś że kochasz, że kochasz najbardziej na świecie...
 

 
Nie wiem. No po prostu nie mam pojęcia jak uczucia mogą się zmienić tak z dnia na dzień. Cały czas się nad tym zastanawiam, ale jakoś nic mi do głowy nie przychodzi... widocznie jestem za głupia by zrozumieć to skomplikowane zjawisko, które nazywasz miłością. Ale wiesz co tak naprawdę w tym Twoim kochaniu nie ma ani grama prawdziwej, szczerej miłości i nigdy nie będzie. Nie ważne z kim byłeś i z kim będziesz. Nie ważne jak mocno będziesz zapewniał o swoich uczuciach i jak pięknych słów użyjesz... może w danej chwili Ty sam wierzysz w to co mówisz, ale po jakimś czasie i tak wszystko się zmieni. I tak będzie za każdym razem. Co tu dużo mówić... nie jesteś zdolny do tej najwspanialszej relacji jaka może połączyć kobietę i mężczyznę. Myślałam, że to ja przegrałam. Okazuje się jednak, że wcale tak nie jest. To Ty jesteś największym przegranym. Ja za to zyskałam bardzo cenną widzę... Jak dla mnie to wystarczająco dużo. Pomimo tego wszystkiego co mi zrobiłeś, trochę żal mi Ciebie bo Ty nigdy...przenigdy nie będziesz mógł wypowiedzieć podobnych słów na swój temat. Nie sądzę by istniało w życiu coś gorszego
 

 
Wbrew pozorom łatwo kogoś stracić.
Schody zaczynają się wtedy, gdy trzeba przyjąć tę stratę.
 

 
Czasami brakuje nam słów, chociaż tak wiele chciałoby się powiedzieć...
 

 
I była by w stanie zabić wszystkie dziewczyny na świecie . Tylko po to, by on już nigdy nie zakochał się w innej .
 

 
kiedyś opowiem Ci o tym jak Cię kochałam. nie uwierzysz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
codziennie czytała horoskopy, pewnego dnia siedząc z kubkiem kakao przeczytała horoskop spod jego znaku o miłości : "poznasz nową,lepszą milość". roztrzaskała kubek i chwyciła za żyletkę, podłożyła ją sobie do gardła. nie przeżyła, nie chciała przeżyć. zbyt mocno go kochała. nie zdążyła tylko zauważyć daty horoskopu : 25.04.1995r.
 

 
najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód twego smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość .
 

 
Nie wiązałam z nim jakiś szczególnych nadziei. Wiedziałam, że mamy inny charakter, sposób spędzania wolnego czasu, inne zdanie w wielu sprawach. Jednak gdzieś na dnie serca zabolało kiedy odszedł. Spędzałam z nim sporo czasu, chyba nawet przyzwyczaiłam się do jego obecności w swoim życiu, wiele się od niego nauczyłam - tych złych i dobrych rzeczy. Czasami mi go brakuje, tak po prostu.
 

 
Tęsknimy, a ból rozrywa nam serce na małe kawałeczki. Każda z tych małych części to zupełnie inne cierpienie, które lokuje się w najmniej odpowiednim miejscu. Najbardziej bolą te drobinki, które wpadają w głąb, potrafią drasnąć nasze czułe miejsce i pędzić dalej. Każdy z nas ma w sobie takie mikroskopijne cząsteczki z życia. Przyjaciele, miłość, nadzieja, wiara - to tylko kilka z nich, nieliczna ilość, która każdego dnia rani.
 

 
I gdyby nie fakt, że potrafię być wredna, sprytna i upierdliwa, nie miałabym nic. Ale gdybym miała fajniejszy tyłek, dłuższe nogi i całkowity brak szacunku do samej siebie, zapewne miałabym wszystko.
 

 
To smutne, że po prostu coś się kończy. Że masz jeszcze nadzieję, że to się odbuduje, że będzie jak dawniej, ale z drugiej strony wiesz, że tak nie będzie. Tyle razy przejechaliśmy się na tylu osobach, a mimo to kochamy, pragniemy, a potem cierpimy.
 

 
Umiesz liczyć? Licz na siebie!
Innych Twoje szczęście jebie!
 

 
a kiedy On zrozumiał, Ona się wyleczyła...
 

 
Niezależnie od tego co się stanie,pamiętaj,że kochałam Cię do ostatniej sekundy. Niezależnie od tego jak bardzo zniszczone będą moje dłonie,Ty nie zapomnij,ich dotyk zawsze zostanie najczulszy.Nigdy nie wątp w barwę mojego głosu,z czasem będzie stawała się coraz bardziej niknąca pośród żywości sylab padających z innych ust,może głos częściej będzie się łamał,ale nie zapominaj,że jeśli zechcę opowiem całemu światu o uczuciach,które nigdy,nigdy nie przestaną brzmieć najpiękniej.Musisz mi uwierzyć,że jeśli tylko zechcę poruszę niebo i ziemię by dotrzeć do Ciebie.Niezależnie od tego czy zestarzejemy się razem czy osobno,nie zapominaj,że sercem zawsze będę tuż obok,za ścianą,za rogiem,po drugiej stronie łóżka.Nie wątp,bo jeśli spojrzysz w moje oczy,nieco zmęczone i zblakłe w całej okazałości swego blasku,zobaczysz w nich całą prawdę, zobaczysz tęsknotę i niegasnące łaknienie Ciebie.Niezależnie od tego jak przyjdzie nam żyć,żyjmy zawsze wspomnieniami,bo te nigdy nie przestaną nas łączyć.
 

 
Ciekawa jestem, czy przyszedłbyś na mój pogrzeb. Czy uroniłbyś łzę, jakbyś się dowiedział, że nie żyję. Czy przeszłaby Ci przez głowę myśl 'Cholera, skrzywdziłem ją, a ta mnie na serio kochała'. Czy przejąłbyś się moją śmiercią? Bo wiesz. Ja Twoją tak. Mimo wszystko, byłeś, jesteś i będziesz dla mnie całym światem i tego już nie zmienię .
 

 
i mimo wszystko dalej mi na Nim cholernie zależy, pomimo litrów wylanych łez, pomimo momentów załamania, pomimo tego, że jest kompletnie obojętny..